- Jak przyjemnie poczuć znów klawisze - stwierdziła brunetka.
- Mówiłaś, że grasz wieczorami - przypomniał Liam.
- Bo tak było jeszcze jakiś czas temu - oznajmiła - Ostatnio nie miałam na to zupełnie czasu - wyjaśniła dziewczyna - Ale chyba będzie trzeba go znów znaleźć - dodała.
- Takiego talentu nie można lekceważyć - oznajmił chłopak.
- Teraz Ty coś zagraj - powiedziała zmieniając temat i przesuwając się na bok, aby chłopak miał więcej miejsca dla siebie.
- Zayn pisał, że muszę natychmiast do niego przyjść, nie wiem o co chodzi, ale wygląda to poważnie - wtrącił Harry - Idziesz ze mną? - zapytał.
- Zostanę, może to do Ciebie ma jakąś sprawę - odpowiedział.
- Naprawdę musisz już iść? - zapytała Clary.
- Tak, przepraszam, do zobaczenia - oznajmił, po czym wybiegł z domu.
- Pójdę Wam coś dzieci zrobić do jedzenia - oznajmiła Mary idąc do kuchni.
- No graj - ponagliła go dziewczyna.
Brunet wydobył pierwsze dźwięki z fortepianu. Stwierdził, że to właśnie jest idealny moment na wyznanie nastolatce jego uczuć. postanowił zagrać You're Beautiful. To była jedna z ulubionych piosenek Clary. Od razu zatopiła się w niej. Chłopak od razu zaczął śpiewać tą piosenkę.
My life is brilliant.
My life is brilliant.
My love is pure.
I saw an angel.
Of that I'm sure.
She smiled at me on the subway.
She was with another man.
But I won't lose and sleep all night,
'Cause I've got a plan.
You're beautiful. You're beautiful.
You're beautiful, it's true.
I saw your face in a crowded place,
And I don't know what to do,
'Cause I'll never be with you.
Yes, she caught my eye,
As we walked on by.
She could see from my face that I was
Fucking high [wersja CD]
Flying high [wersja radio/video]
And I don't think that I'll see her again,
But we shared a moment that will last till the end.
You're beautiful. You're beautiful.
You're beautiful, it's true.
I saw your face in a crowded place,
And I don't know what to do,
'Cause I'll never be with you.
You're beautiful. You're beautiful.
You're beautiful, it's true.
There must be an angel with a smile on her face,
When she thought up that I should be with you.
But it's time to face the truth,
I will never be with you.
My life is brilliant.
My love is pure.
I saw an angel.
Of that I'm sure.
She smiled at me on the subway.
She was with another man.
But I won't lose and sleep all night,
'Cause I've got a plan.
You're beautiful. You're beautiful.
You're beautiful, it's true.
I saw your face in a crowded place,
And I don't know what to do,
'Cause I'll never be with you.
Yes, she caught my eye,
As we walked on by.
She could see from my face that I was
Fucking high [wersja CD]
Flying high [wersja radio/video]
And I don't think that I'll see her again,
But we shared a moment that will last till the end.
You're beautiful. You're beautiful.
You're beautiful, it's true.
I saw your face in a crowded place,
And I don't know what to do,
'Cause I'll never be with you.
You're beautiful. You're beautiful.
You're beautiful, it's true.
There must be an angel with a smile on her face,
When she thought up that I should be with you.
But it's time to face the truth,
I will never be with you.
Jego głos drżał. Bał się reakcji siedemnastolatki. Ale ta piosenka idealnie pasowała do jego nastroju i uczuciu do niej. Miał nadzieję, że zrozumie, że śpiewa to do niej i opowiada o jego życiu. Po zakończeniu piosenki odwrócił się twarzą do Clary i uśmiechnął się uroczo. W oczach brunetki pojawiły się łzy wzruszenia.
- To było piękne - oznajmiła.
Liam nie odpowiedział chwycił w jedną dłoń twarz dziewczyny i delikatnie musnął jej usta. W tym momencie do salonu weszła Mary lecz, gdy tylko zobaczyła całującą się parę postanowiła wyjść i nie przeszkadzać im.
- Zaplanowałeś to - stwierdziła dziewczyna - Dobrze wiesz, że lubię być zaskakiwana, wiesz co mnie porusza, że nie lubię nachalności - wymieniała - Tylko skąd? - zapytała.
- Zakochałem się w Tobie od pierwszego wejrzenia. Pamiętasz, wtedy w metrze...? Potknąłem się o schodek, wszyscy zaczęli się śmiać. Stałaś wtedy przy oknie naprzeciwko z Dominic'iem - oznajmił.
- To byłeś Ty? - zapytała z niedowierzaniem.
- Tak, zmieniłem się - odpowiedział chłopak.
- Jakim cudem wiesz o mnie tyle co najlepszy przyjaciel? - zapytała Clary.
- Od ludzi w klasie - odpowiedział - Szperałem w internecie, dużo jest tam o Tobie i Twoich rodzicach - dodał.
- Jeszcze nikt nie zrobił dla mnie czegoś tak pięknego - oznajmiła.
- Może moglibyśmy spróbować jako para? - zapytał niepewnie brunet.
- Właściwie to moglibyśmy... - zaczęła - Ale musisz mi coś obiecać - zastrzegła.
- Co tylko zapragniesz - oświadczył Liam.
- Nigdy mnie nie skrzywdzisz...
- Nigdy bym nie śmiał - oświadczył.
Siedemnastolatka objęła go w karku, po czym pocałowała go.
- Musisz coś o mnie wiedzieć - powiedział chłopak - Tak naprawdę... Nie pochodzę z biednej rodziny - oznajmił - Moi rodzice pracują w firmie Twoich rodziców - dodał - A mieszkamy na tej starej ulicy, ale nie w rozszarpanym domu tylko tym największym w tamtych okolicach... Ale nie jest tam tyle miejsca co tu.
- Naprawdę Twoi rodzice pracują z moimi? - zapytała zdziwiona.
- Tak - odpowiedział chłopak - Podobno mają ze sobą dobre stosunki - dodał.
- To jeszcze lepiej - oznajmiła uśmiechając się.
- Mogę przeszkodzić? - zapytała odchrząkując Mary.
- Tak, oczywiście - odpowiedziała Clary wstając z miejsca.
- Przepraszam, że podsłuchiwałam, ale życzę szczęścia - oznajmiła - Chodźcie jeść - dodała.
- Dzięki - odpowiedziała Clary biorąc dyskretnie swojego nowego chłopaka za rękę.
Oboje skierowali się do kuchni. Usiedli na miejsca i zaczęli jeść tosty zrobione przez gosposię. Nagle otworzyły się drzwi do domu. Było słuchać jakieś damskie głosy.
- Mama!? - wykrzyknęli równocześnie Liam i Clary.
Po chwili do kuchni weszły dwie kobiety i dwóch mężczyzn.
- Liam, co Ty tutaj robisz? - zapytała jego matka.
- To chyba ja powinienem się o to samo zapytać Ciebie - oznajmił - Przyszedłem do Clary, koleżanki z klasy - dodał.
- To Wy chodzicie razem do klasy? - zapytała zdziwiona matka Clary.
- Tak się złożyło - odpowiedziała dziewczyna.
- Właściwie to skoro już tutaj jesteście... - zaczął Liam - To tak właściwie jesteśmy parą - dodał pokazując im ich splątane ręce.
- Ooo... - wydusiła z siebie zdziwiona matka Liam'a.
- Nie sądzicie, że to trochę zwariowany pomysł? - zapytał ojciec Clary.
- Nie, niby dlaczego? - zapytała brunetka.
- No dobra, możecie być sobie razem - westchnęła matka dziewczyny - Tylko, żeby to się nie odbiło na nas - dodała wskazując całą ich czwórkę.
- Spokojnie - powiedział Liam - Sprawa tylko między nami - obiecał.
- My już pójdziemy do pokoju - stwierdziła Clary wstając z krzesła i idąc w kierunku piecyka.
Liam podążał tuż za nią, po czym usiadł obok niej. Dotknął jej rąk, które były lodowate.
- Ooo... - wydusiła z siebie zdziwiona matka Liam'a.
- Nie sądzicie, że to trochę zwariowany pomysł? - zapytał ojciec Clary.
- Nie, niby dlaczego? - zapytała brunetka.
- No dobra, możecie być sobie razem - westchnęła matka dziewczyny - Tylko, żeby to się nie odbiło na nas - dodała wskazując całą ich czwórkę.
- Spokojnie - powiedział Liam - Sprawa tylko między nami - obiecał.
- My już pójdziemy do pokoju - stwierdziła Clary wstając z krzesła i idąc w kierunku piecyka.
Liam podążał tuż za nią, po czym usiadł obok niej. Dotknął jej rąk, które były lodowate.
Mmmmm słodkie jak on jej śpiewał *-*
OdpowiedzUsuń